Przylecieli Aniołkowie

Przylecieli Aniołkowie
jak ptaszęta z nieba
I śpiewają Dzieciąteczku
wesoło jak trzeba

Hojże hojże Panie Jezu
Hojże, hojże hoc hoc,
Chodziliśmy, budziliśmy
pastuszków całą noc.

Hojże hojże Panie Jezu
Hojże, hojże hoc hoc,
Chodziliśmy, budziliśmy
pastuszków całą noc.
Powiadają niesłychaną
na świecie nowinę
Panna w żłobie na sianeczku
zrodziła Dziecinę.

Syna Boga przedwiecznego
pasterze wstawajcie
Do Betlejem nie zwlekając
witać Go biegajcie.

Syna Boga przedwiecznego
pasterze wstawajcie
Do Betlejem nie zwlekając
witać Go biegajcie.

Biegnijcież prędko do szopki,
pokłon Mu oddając,
i wesoło: hojże, hojże,
przed Nim wykrzykując.
Hojże hojże Panie Jezu
Hojże, hojże hoc hoc,
Niech Ci będzie wieczna chwała
za tę szczęśliwą noc.

Hojże hojże Panie Jezu
Hojże, hojże hoc hoc,
Niech Ci będzie wieczna chwała
za tę szczęśliwą noc.

Wychwalając to Dzieciątko,
hojże, hojże, hoc, hoc,
wykrzykujmy, wyśpiewujmy
przed Nim przez całą noc.

Cała noc niech będzie nasza
chwały nieskończonej,
dajże nam ją wszystkim Boże
w ciele utajony.

Cała noc niech będzie nasza
chwały nieskończonej,
dajże nam ją wszystkim Boże
w ciele utajony.

Bosy pastuszek

Był pastuszek bosy
na fujarce grał,
pasał w górach owce
i w szałasie spał.
Nagle aniołowie
z nieba w bieli przyfrunęli
obudzili go gdy spał, gdy spał…
Obudzili go gdy spał, gdy spał…

Dziś do Betlejem
trzeba nocą iść,
bo Narodzenia
czas wypełnił dni,
tam gdzie stajenka
razem z bydlątkami,
leży dzieciąteczko
i na sianku śpi.

Świat na to czekał
wiele już lat
i Narodzenia
dziś wita czas,
biegnij pastuszku
jasną drogą, niebo płonie,
na niebie pierwszej gwiazdy blask,
na niebie pierwszej gwiazdy blask…

Był pastuszek bosy,
zimne nóżki miał,
ale dobry anioł
piękne butki dał.
Wziął pastuszek owce,
pobiegł tak jak wiatr przed siebie,
a na niebie blask od gwiazd, od gwiazd…
A na niebie blask od gwiazd, od gwiazd…

Dziś do Betlejem
trzeba nocą iść,
bo Narodzenia
czas wypełnił dni,
tam gdzie stajenka
razem z bydlątkami,
leży dzieciąteczko
i na sianku śpi.

Świat na to czekał
wiele już lat
i Narodzenia
dziś wita czas,
biegnij pastuszku
jasną drogą, niebo płonie,
na niebie pierwszej gwiazdy blask,
na niebie pierwszej gwiazdy blask.

Biała gwiazdka

Przez bezdroża
sanie wiozą
w zimy czas
na wieczerzę
w dom rodzinny nasz…

Karp smażony,
barszcz czerwony,
słodki mak,
a na stole
jasnej świecy blask,

Biała gwiazdka srebrem lśni
bije matki serca dzwon,
kolędowe budzi dni,
zielenią pachnie dziś nasz dom.

Biała gwiazdka srebrem lśni,
słychać wkoło kolęd śpiew
a matczyna ręka drży
jak ciepły płomień świec…

Pod choinką
dla rodzinki
darów wóz
a do okna
puka siwy mróz.

Jest stajenka,
betlejemska,
Dziecię śpi…
a na niebie
pierwsza gwiazdka lśni…

Biała gwiazdka srebrem lśni
bije matki serca dzwon,
kolędowe budzi dni,
zielenią pachnie dziś nasz dom.

Biała gwiazdka srebrem lśni,
słychać wkoło kolęd śpiew
a matczyna ręka drży
jak ciepły płomień świec…

Znak pokoju

Ten szczególny dzień się budzi,
niosąc ciepło w każdą sień.
To dobroci dzień dla ludzi,
tylko jeden raz do roku taki dzień!

Zmierzchem błyśnie nam promienna,
gasząc w sercach naszych złość.
I nadejdzie noc pojednań,
tylko jedna w całym roku taka noc!

Ref. Choć tyle żalu w nas,
i gniew uśpiony trwa.
Przekażmy sobie znak pokoju,
przekażmy sobie znak.

Potem przyjdą dni powszednie,
braknie nagle ciepłych słów!
Najjaśniejsza gwiazda zblednie,
i niepokój jak co roku wróci znów!

Ref. Choć tyle żalu w nas…

O gwiazdo Betlejemska

O gwiazdo Betlejemska,
zaświeć na niebie mym.
Tak szukam Cię wśród nocy,
tęsknię za światłem Twym.
Zaprowadź do stajenki,
Leży tam Boży Syn,
Bóg – Człowiek z Panny świętej,
dany na okup win.

O nie masz Go już w szopce,
nie masz Go w żłóbku tam?
Więc gdzie pójdziemy Chryste?
gdzie się ukryłeś nam?
Pójdziemy przed ołtarze,
Wzniecić miłości żar,
I hołd Ci niski oddać:
to jest nasz wszystek dar.

Ja nie wiem; o mój Panie,
któryś miał w żłobie tron,
Czy dusza moja biedna
milsza Ci jest, niż on.
Ulituj się nade mną, błagać Cię
kornie śmiem,
Gdyś stajnią nie pogardził,
nie gardź i sercem mym.

Czy zamieszkasz w tym sercu,
Zbawco mój i Panie,
Gdzie nędzniejsze ni w stajni
znajdziesz tam posłanie?
Ulituj się nade mną,
nad stworzeniem Twoim,
Jakoś stajnią nie wzgardził,
nie gardź sercem moim.

Cieszmy się i pod niebiosy

Cieszmy się i pod niebiosy wznośmy razem miłe głosy,
Bo wesoła dziś nowina: Czysta Panna rodzi Syna.

Ref: Bijcie w kotły, w trąby grajcie,
a Jezusa przywitajcie, nowonarodzonego.

Złożyła Go na sianeczku, między bydlęty w żłóbeczku,
Aniołowie Go witają, chwałę z wysoka śpiewają:

Ref: Bijcie w kotły…

Pastuszkowie na znak dany, znalazłszy Pana nad pany,
z pociechą serca witają, Bogiem Go swoim wyznają.

Ref: Bijcie w kotły…

Trzej Królowie ode Wschodu z darami swego narodu
do Betlejem pośpieszają, pokłon i dary Mu dają.

Ref: Bijcie w kotły…

I my Go te przywitajmy i wesoło zaśpiewajmy:
witaj, śliczne Niewiniątko, zesłane z nieba Dzieciątko.

Ref: Bijcie w kotły…

W żłobie leży

W żłobie leży, któż pobieży
Kolędować Małemu?
Jezusowi, Chrystusowi,
Dziś nam narodzonemu?
Pastuszkowie przybywajcie,
Jemu wdzięcznie przygrywajcie,
Jako Panu naszemu.

My zaś sami z piosneczkami
za wami pośpieszymy.
A tak tego Maleńkiego
Niech wszyscy zobaczymy:
Jak ubogo narodzony,
Płacze w stajni położony,
Więc Go dziś ucieszymy.

Naprzód tedy, niechaj wszędy
Zabrzmi świat w wesołości.
Że posłany, nam jest dany
Emanuel w niskości.
Jego tedy przywitajmy,
Z Aniołami zaśpiewajmy:
„Chwała na wysokości”

Wśród nocnej ciszy

Wśród nocnej ciszy głos się rozchodzi:
Wstańcie, pasterze, Bóg się wam rodzi
Czym prędzej się wybierajcie,
Do Betlejem pośpieszajcie,
Przywitać Pana.

Poszli, znaleźli Dzieciątko w żłobie,
Z wszystkimi znaki, danymi sobie.
Jako Bogu cześć Mu dali,
A witając zawołali,
Z wielkiej radości.

Ach witaj, Zbawco; z dawna żądany,
Tyle tysięcy lat wyglądany!
Na Ciebie króle, prorocy,
Czekali, a Tyś tej nocy –
Nam się objawił.

I my czekamy na Ciebie, Pana,
A skoro przyjdziesz na głos kapłana.
Padniemy na twarz przed Tobą,
Wierząc, żeś jest pod osłoną,
Chleba i wina.

Uciekali

Tej nocy Anioł przyszedł do Józefa
Zbudźcie Dzieciątko co tak słodko śpi
Judea dziś to niebezpieczna strefa
I policzone małych chłopców dni
Namiestnik Herod ciągle drży w obawie
Że chociaż władzę dzierży jego dłoń
I rzymski cesarz patrzy nań łaskawie
To w rączkach dzieci może kryć się broń

Ref Uciekali, uciekali, uciekali
Na osiołku przez pustyni żar
Jak najdalej, jak najdalej, jak najdalej
Ukryć Dziecię bezcenny ich skarb

Ciężko ojczyznę wspominać w pustyni
Mieliśmy jakoś zapewniony byt
Choć czasem patrol mijał drzwi świątyni
Zawsze się modlić mógł pobożny Żyd
Lecz noże trzeba szlakiem iść wygnania
Tak jak przodkowie nasi kiedyś szli
Może nie tu jest ziemia obiecana
Może gdzie indziej będzie rósł nasz Syn

Ref Uciekali. . .

Jeszcze nie wiemy co nam przeznaczone
I choć przeczucia czasem dręczą złe
Ojciec niebieski weźmie nas w obronę
I znowu anioł zjawi się we śnie
Piasek przysypał ślady do Betlejem
Zabłądzić łatwo trudny każdy krok
Tak mało mamy tylko te nadzieję
Która rozjaśnia nam codzienny mrok

Ref Uciekali. . .

Tobie Mały Panie

Tobie, Mały Panie, Tobie Królu nasz
Sianko na posłanie/pragniemy dzisiaj dać/2x
Tobie, Mały Panie, Tobie Królu nasz
Korne powitanie/pragniemy dzisiaj dać/2x

ref. Boże, Boże spraw. by pokój przyszedł z Nim
/By świat zbłąkany ocalił Boży Syn/2x

Tobie, Mały Panie, Tobie Królu nasz
serca miłowanie/pragniemy dzisiaj dać/2x
Tobie, Mały Panie, Tobie Królu nasz
Wiary swej wyznanie/pragniemy dzisiaj dać/2x

ref. Boże, Boże spraw…