Boże Narodzenie w róznych krajach

Materiał zebrany przez moich uczniów

Australia Boże Narodzenie to wielkie, rodzinne święto w tym kraju, spędza się je przeważnie na plaży. Potrawy przygotowane na ten dzień to indyk, pudding z owocami, orzechy, kruche ciasteczka, które popija się brandy. Po posiłku zaczynają się zabawy, tańce i kąpiel w morzu.

Meksyk O północy spożywa się kolację wigilijną. Świąteczne danie to pieczony indyk i bacalao, czyli suszony dorsz z grzankami, oliwą i słodką czerwoną papryką. Kolędy to melodyka pochodzenia hiszpańskiego, zmieszana z instrumentacją i nutą indiańską. Jest też ubierana choinka i szopka.

Stany Zjednoczone Ulice bogato przystrojone, pełne rozświetlonych wystaw, zastępy Santa Clausów z dzwonkami. Wieńce z czerwonymi wstążkami, zawieszane na drzwiach wejściowych, a także w mieszkaniach, doniczki białej lub czerwonej gwiazdy betlejemskiej. W domach jada się indyka i rozliczne puddingi, a także różne smakowo strucle. Śpiewana jest świąteczna, ale nie religijna pieśń „White Christmas” (Białe Boże Narodzenie), która znana jest na całym świecie.

Japonia Nie ma choinek, a św. Mikołaja – zwanego tu Santa San – spotkać można wyłącznie w amerykańskich supermarketach i restauracjach. Dla Japończyka dniem świątecznym jest dopiero Nowy Rok. Podobnie jest w Wietnamie, Indochinach, Laosie czy w Tajlandii. Po nabożeństwie w świątyni mieszkańcy tych ziem zasiadają do uroczystego śniadania, a po nim czyta się wspólnie kartki świąteczne.

Francja Święta Bożego Narodzenia rozpoczynają się 25 grudnia. Na stole w tym dniu króluje indyk z kasztanami i rolada, która ma kształt uciętej gałęzi; są też orzechy i wino. Zwyczaj łamania się opłatkiem nie jest tu znany. Zamiast św. Mikołaja jest Dame Abonde, dobra wróżka, która przynosi prezenty w noc sylwestrową.

Skandynawia Wielką rolę w czasie świąt odgrywa tu jemioła, zapewnia pomyślność i dostatek na cały następny rok, chroni też przed pożarem. Trzeba ją zerwać w Boże Narodzenie, wszyscy składają sobie życzenia z jej gałązkami w rękach. Oprócz życzeń i gałązek jemioły, wszyscy obdarowują się wzajemnie drobnymi i dowcipnymi prezencikami.

Laponia i Finlandia Ludzie w Wigilię ubrani w swoje tradycyjne stroje narodowe. Na stołach królują miedziane świeczniki, a potrawy podaje się w pięknych naczyniach. Są piramidy kiełbasek i śledzi w różnych sosach, zasmażkach i marynatach, pasztety z ryb, ćwikła, sery naszpikowane kminkiem, kapusta, piwo słodowe i sok borówkowy. Po wieczerzy przychodzi Santa Claus w długim, futrzanym płaszczu i w masce, z dużym workiem prezentów. Śpiewa się piękne, bardzo oryginalne kolędy lapońskie.

Norwegia Święta rozpoczynają się 21 grudnia i od tego dnia obowiązuje tzw. Pokój Boży. Tradycja norweska zakazuje wykonywania ciężkich prac w tym okresie. Obowiązkowym daniem wigilijnym jest tu talerz owsianki z niespodzianką. Tą niespodzianką jest migdał, którego znalazca otrzymuje specjalny prezent. Norwegowie do Wigilii zasiadają o godzinie 17, a sygnał do rozpoczęcia wieczerzy dają dzwony kościelne. Na norweskiej wsi do dziś przygotowuje się także na Wigilię stół dla duchów, które podobno odwiedzają ludzi w tym dniu.

Niemcy Przygotowania do świąt trwają już od początku grudnia. Domy i mieszkania zdobi się świerczyną, jabłkami i świecami. Z Niemiec zwyczaj ubierania choinki powędrował do wielu krajów m.in. do Polski na przełomie XIX i XX wieku. Sami Niemcy, oprócz choinek, ubierają też wieńce ze świerczyny w czerwone wstążki, jabłka i świece i zawieszają je nad świątecznym stołem. W niemieckich domach nie może braknąć tradycyjnej strucli, którą piecze się z serem, migdałami, skórką pomarańczową i rodzynkami. Strucla jest tu symbolem Dzieciątka Jezus, zawiniętego w pieluszki. Oczywiście w niemieckich domach na świątecznym stole nie może zabraknąć orzechów. Nie zna się tu tradycyjnych kolęd, jedynym wyjątkiem jest Cicha noc.

Włochy Dzieci odwiedza La Bafame – żeński odpowiednik św. Mikołaja. Przychodzi ona 6 stycznia, czyli na zakończenie świąt, w Trzech Króli. na włoskim świątecznym stole muszą się znaleźć korony życia Zwyczaj ten sięga aż czasów rzymskich. Korony wypieka się z ciasta drożdżowego na mleku KORONY z farszem, czyli „korony życia” nie może zabraknąć. Po upieczeniu ciasto nadziewa się farszem z warzyw lub owoców. Całość ma smak wytrawny lub ostry i musi być ładnie, świątecznie ozdobiona.

Węgry Święta obchodzi się uroczyście, z Wigilią włącznie. Nie ma jednak tradycji dzielenia się opłatkiem, a Wigilia jest skromna. Podaje się zupę rybną lub winną, łamańce z makiem i różne potrawy z ryb. Na stole musi być także soczewica, symbol dobrobytu. Są też gołąbki, domowa kiełbasa i dobre węgierskie wino.

Grecja W wigilijny wieczór bary, restauracje i kluby, ozdobione sosną i kolorowymi lampkami zapełniają się gośćmi. Większość Greków spędza święta poza domem. Jest to dla nich czas rozrywki i dobrego jedzenia. Najważniejszy na stole jest indyk z ostrym nadzieniem ryżowo-mięsnym. Podaje się także potrawy z makiem i wino.

Anglia Wigilii nie obchodzi się. Pierwszego dnia świąt Bożego Narodzenia Anglicy muszą wysłuchać, o godzinie 15.00, bożonarodzeniowego orędzia królowej Elżbiety II. Na świąteczny stół podaje się półmisek z pieczonym indykiem, przeróżne rodzaje puddingu, deser owocowy z rodzynkami, keksy, orzechy i kruche ciasteczka. Stół ozdabiany jest zielonymi gałązki i srebrnymi szyszki. Nie śpiewa się kolęd, tylko świąteczne. Dzieci zostawiają buciki i duże, specjalne skarpety przy kominkach, aby mógł do nich św. Mikołaj (zwany tu Father Christmas) włożyć prezenty. A przychodzi on w nocy z 24 na 25 grudnia. Angielski zwyczaj każe, aby zostawić mu na kominku szklaneczkę cherry i specjalne ciasteczko z korzennym nadzieniem. Wszędzie tam, gdzie mieszka choć jeden Polak, święta Bożego Narodzenia obchodzi się tak lub prawie tak samo jak w Polsce. Z grzybową, barszczem, kapustą i karpiem.

Plotka

Kilka lat temu usłyszałam na rekolekcjach słowa, że język może zabić drugiego człowieka. Czy to prawda? Otóż tak. A dzieje się to poprzez m.in. plotkę, która jest siłą niszczącą relacje międzyludzkie – koleżeństwo, przyjaźń. Plotka to nieprawdziwa wiadomość, która może zranić i nie tylko, a roznosi się bardzo szybko, tworzy bowiem następną i następną.

Wypowiadamy słowa, czasem nie zastanawiając się, czy wiadomości przekazywane o kimś są prawdziwe. Tworzymy jakieś nieprawdziwe wizje wokół osób, których tak w zasadzie nie znamy. Nie interesuje nas, jakie są skutki plotek. Ranimy, ale nas to już mniej interesuje. Kiedy to o nas zaczyna się plotkować, wtedy zaczynamy rozumieć pokrzywdzonych.

Tworząc plotkę, zastanówmy się, czy warto i w jakim celu. Czy sprawia nam przyjemność krzywdzenie kogoś?

8 czerwca 2008

Pierwsza Komunia Święta dziś

Dziecko rozpoczynając szkolną edukację uczy się na katechezie podstawowych pojęć i modlitw. W II klasie szkoły podstawowej przygotowuje się do przyjęcia Pana Jezusa pod postacią chleba. Od głębokiego przeżycia pierwszego pełnego uczestnictwa w Eucharystii, w wielu przypadkach zależy całe jego duchowe życie. Bywa, że rodzic posyła dziecko na religię, bo tak wypada, bo co powiedzą ludzie. Bez wspólnej jednak z rodzicami Mszy świętej i modlitwy w domu to za mało, żeby uformować religijnie młodego człowieka. Dziś należałoby katechizować także rodziców, tłumaczyć im podstawowe prawdy wiary. Dziś wiele dzieci nie powinno się w ogóle dopuścić do I Komunii, chociaż najczęściej nie z ich winy, lecz rodziców. Co roku jest coraz trudniej.

Prawdziwe znaczenie przyjęcia I Komunii Świętej bardzo często jest zagłuszone przez współczesny sposób przeżywania tej uroczystości. Dla dziecka świętowanie to nie spotkanie z żywym Chrystusem tylko uroczystość po Mszy świętej w domu lub restauracji, a przede wszystkim prezenty, jakie otrzyma. Gdzie tkwi błąd?

Plagą uroczystości stają się kamery i aparaty fotograficzne, które rozpraszają dziecko. Przed wejściem do kościoła rodzice zaznaczają dziecku, że wujek, będzie stał w rogu, i ma się uśmiechać, bo źle wyjdzie na zdjęciu.

Pierwsza Komunia święta staje się niejednokrotnie pokazem mody ślubnej. Super sukienka, super garnitur, wiązanka kwiatów z katalogu, limuzyna – te „atrakcje” z pewnością nie ułatwią właściwego duchowego przeżycia, właściwie przeszkadzają.

Bardzo często rodzice zaczynają ubierać swoje pociechy w strój liturgiczny, mimo, iż podczas pierwszych spotkań słyszy się wypowiedzi: nie lubię strojów liturgicznych, są nieładne, nie poślę dziecka do Komunii w worku itp. Rodzice mogą wspólnie zaprojektować stroje, byle tylko były skromne i usposabiały dziecko do wyciszenia. Ci, którzy posłali dziecko do Komunii w stroju liturgicznym są bardzo zadowoleni, mają mniej obowiązków. Całością zajmuje się krawcowa, która robi przymiarki, kupuje materiał i szyje albę. Wydają mniej pieniędzy, a dzieci skupiają się na uroczystości: m.in. nie porównują strojów, dziewczynki nie liczą falbanek.

W Polsce świętuje się uroczystość po Mszy Świętej I Komunii poza domem. Coraz częściej rodzina spotyka się w restauracji. Komunijne przyjęcia trwają długo, niejednokrotnie nakrapiane alkoholem, niby małe wesele, przy tym zapomina się o najważniejszym – o dziecku. A przecież to jego święto, ono jest najważniejsze ma w swoim sercu Pana Jezusa.

luty 2008