START | LINKI | GALERIA | KONTAKT
szukaj:
Menu główne
strona główna
Artykuły
Ciekawostki
Linki
Wyjazdy
Galerie zdjęć
GALERIA
Pomoce
Benedykt XVI
Jan Paweł II
Co należy znać
Encyklopedia
Konspekty
Rok liturgiczny
Śpiewnik
Święci
dekanat Piotrkowski
Inne
download
rekomenduj nas
kontakt
Święty Paweł

Szaweł, Żyd z urodzenia, ale obywatel rzymski, urodził się w Tarsie. Wychowywał się w środowisku rodzinnym, pielęgnującym religijne i narodowe tradycje żydowskie. Nauczył się poszanowania praw Bożych, ufności w Opatrzność Bożą. Gorąco pragnął żyć według przykazań Bożych. Mając szesnaście lat poznał do głębi Pismo Św., rozmiłował się w Prawie i tradycjach ojczystych; żył według najsurowszych zasad swej religii. Jego głównym zadaniem było prześladowanie chrześcijan, wyszukiwał ich i skazywał na śmierć. Był obecny przy kamienowaniu Szczepana, pilnował szat tych, którzy go kamienowali (por. Dz 7,18). Bóg pouczył go, że źle czyni. W drodze do Damaszku, dokąd zdążał, aby dokonać aresztowań wśród wyznawców Chrystusa, nawrócił się i z prześladowcy stał się apostołem. Trzy lata spędził w Arabii rozważając naukę Chrystusa.

Bóg stopniowo przygotowywał Pawła do zadania, które chciał mu powierzyć. W sercu Pawła rozpaliła się tak wielka miłość do Jezusa, że bez reszty poświęcił się głoszeniu Ewangelii i to przeważnie w krajach pogańskich. Mówił, że gotów jestem głosić Ewangelię, bo jest ona mocą Bożą. W tym celu odbył trzy wielkie podróże misyjne. W czasie podróży misyjnych wiele wycierpiał, życie jego było nieraz w niebezpieczeństwie. Nic jednak nie zdołało go powstrzymać: ani więzienie, ani obawa przed śmiercią - wszystko gotów był znieść: niebezpieczeństwa na morzu, na pustyni, prześladowania, głód, choroby, zimno i burze - byle nie stawiać żadnych przeszkód Ewangelii Chrystusowej (por 2 Kor 4, 8-11,24). Pamiętał o tym, że nie głosi sam siebie, lecz Chrystusa Jezusa jako Pana (por. 2 Kor 4, 25). Ostatnie lata to lata cierpień i udręki. Apostoł wiedział, że czeka go śmierć. Podjął podróż, choć wiedział, że z niej nie wróci.

W Liście do Tymoteusza napisał, iż nadeszła chwila jego rozłąki. W dobrych zawodach wystąpił, bieg ukończył, wiarę ustrzegł. Na ostatek czeka dla niego wieniec sprawiedliwości, który da mu Pan, sędzia sprawiedliwy (por. 2 Tm 4, 6-8).

1 lipca 2008


© 2007-2017 Małgorzata Kowalczyk. Wszelkie prawa zastrzeżone.
0.035 | powered by jPORTAL 2 & UserPatch